⛈️ Odszkodowanie Za Słupy Energetyczne Forum
RE: Odszkodowanie za słupy i linie przed 89r. Mam jeszcze pytanie bo mnie była podobna sytuacja jak u innych tzn: Przed rokiem 80 linia została przebudowana (wybudowana obok starej), dla Tauronu to był niby remont, ale tak naprawdę to linia była budowana równolegle i nie jest ta sama trasa.
tagi: odszkodowania za słupy, odszkodowania za słupy energetyczne, odszkodowania warszawa, odszkodowanie za słupy, pomoc w uzyskaniu odszkodowania, odszkodowania za rury gazowe, służebność przesyłu. Zapraszam serdecznie do kontaktu poprzez formularz. Oddzwonię lub odpiszę niezwłocznie.
Witam Panie Piotrze. Mam do Pana pytanie. Na działce mojego męża stoją dwa słupy energetyczne,gdzie przebiega linia niskiego napięcia. Działka jest budowlana i ma wielkość ok 800 mkw. Z tego co wiem od teściów to słupy zostały postawione wiele lat temu i nie ma na to żadnej umowy.
odszkodowanie za słupy . Witam, na mojej działce znajdują się słupy energetyczne wchodzące w skład linii napowietrznej 15kV które stanowią własność Spółki PKP. Otrzymałem odpowiedź od PKP, że linia została wybudowana na początku lat siedemdziesiątych oraz, że nabyli prawo
Sąd Najwyższy: zakład energetyczny zapłaci odszkodowanie właścicielom działek za linie i urządzenia Właściciele działek, na których są linie energetyczne, mogą ubiegać się o
Odszkodowanie za słupy energetyczne – ustanowienie służebności przesyłu. Gdy próby porozumienia się z przedsiębiorstwem nie dały oczekiwanych rezultatów, wówczas odszkodowania za słupy energetyczne można domagać się już wyłącznie na drodze sądowej. Roszczenie ujęte w pozwie może obejmować okres 10 lat przed dniem
Odszkodowania za słupy energetyczne. Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Dodaj do schowka. O odszkodowanie za słupy energetyczne może starać się właściciel gruntu, na którym zakład energetyczny postawił słup (nie ważny jest rodzaj słupa, może być drewniany, stalowy bądź betonowy).
Procedura ubiegania się o odszkodowanie. Jeżeli w wyniku powyższych czynności ustalono, że przedsiębiorstwo działa bezprawnie to, co do zasady, właścicielowi działki przysługuje roszczenie za odszkodowanie za posadowione słupy. Sprawę taką można spróbować załatwić polubownie.
Odszkodowanie za słupy energetyczne na działce przysługuje tylko przy bezumownym korzystaniu z działki. Aby dochodzić odszkodowania należy ustalić kto jest właścicielem słupa i linii energetycznych oraz czy korzystanie z działki jest faktycznie bezumowne tj. bez żadnego tytułu prawnego.
6epvJ. Witam. Wszystko zależy od tego na jakiej działce jest ten słup - jak jest to działka budowlana to odszkodowanie jest wyższe (a przynajmniej powinno być ) natomiast gdy są to grunty rolne to będzie niskie . Jeśli poprzedni właściciel działki wyraził zgodę na postawienie tam tego słupa ( odpłatnie czy też nie ) to już jest pozamiatane - w takiej sytuacji nic się już nikomu nie należy . Jak chcesz walczyć to nie korzystaj z usług żadnych firm - może i wywalczą odszkodowanie , ale potem powiedzą że mieli wysokie koszty i zamiast dostać kasę która Ci się należy będziesz musiała im dopłacić . Najlepiej idź do jakiegoś radcy prawnego i wypytaj się o wszystko .
Please add exception to AdBlock for If you watch the ads, you support portal and users. Thank you very much for proposing a new subject! After verifying you will receive points! zbich70 05 Nov 2012 22:34 13410 #1 05 Nov 2012 22:34 zbich70 zbich70 Level 43 #1 05 Nov 2012 22:34 retrofood wrote: I jeszcze jedno. Ostatnio, kiedy byłem na wsi, wszystkie tablice ogłoszeń były wyklejone ofertami firmy proponującej pomoc w uzyskaniu odszkodowania za słupy na działkach a nawet za linie przebiegające nad działkami. Czy to tutaj czasem nie tkwi problem? W mojej okolicy też były takie ogłoszenia. Już ich nie ma. Niektórzy dali się skusić, wpłacili prowizję i... tyle tą firmę widzieli. #2 05 Nov 2012 23:09 yang32 yang32 Level 36 #2 05 Nov 2012 23:09 Co do odszkodowań to są oszuści i się dzwoni na policję. Nie pamiętam dokładnie, ale kilka lat temu lasy państwowe podały ZE do sądu, bo jak wyliczyli ponoszą milionowe straty przez brak zadrzewienia pod i obok linii SN. Sprawa trafiła do sądu najwyższego i sąd ten stwierdził że lasom państwowym i nikomu nic się nie należy za słupa na działce czy przejście linii nad działką. Wyjątkiem jest stacja wnętrzowa - taki budyneczek. Jeśli stoi na polu lub działce klienta, to klient może wystąpić do ZE o partycypację w podatku gruntowym. Z tego wynika, że szanse na cokolwiek za słupa czy linię są zerowe. #3 05 Nov 2012 23:18 retrofood retrofood VIP Meritorious for #3 05 Nov 2012 23:18 yang32 wrote: Z tego wynika, że szanse na cokolwiek za słupa czy linię są zerowe. To niedokładnie tak, zależy od czasu ile słup stoi na działce (im krócej, tym większe szanse), ale to temat na odrębną dyskusję. #4 05 Nov 2012 23:28 masonry masonry Level 30 #4 05 Nov 2012 23:28 Skoro nic się lasom nie należy, to ja jestem ciekawy czemu Enea w tym roku ma wypłacić sporą kasę za grunty pod liniami? W tym roku jest to wypłata z uwzględnieniem naleznosci do kilku lat wstecz. #5 05 Nov 2012 23:31 yang32 yang32 Level 36 #5 05 Nov 2012 23:31 Zapewne wymienili słupy i nie postawili ich w dokładnie tym samym miejscu, albo postawili nowe linie. To jest wtedy zupełnie inna kwestia. Na pewno nie zapłacą za linie które tam stały ileś lat. Z tym pilnowaniem porządku to jest żart jakiś ? #6 05 Nov 2012 23:32 retrofood retrofood VIP Meritorious for #6 05 Nov 2012 23:32 masonry wrote: Skoro nic się lasom nie należy, to ja jestem ciekawy czemu Enea w tym roku ma wypłacić sporą kasę za grunty pod liniami? W tym roku jest to wypłata z uwzględnieniem naleznosci do kilku lat wstecz. Bo nowo postawione podlegają innym prawom. Załóż nowy wątek to podyskutujemy. #7 06 Nov 2012 00:04 orzech2003 orzech2003 Level 12 #7 06 Nov 2012 00:04 Pozwolę sobie zabrać głos w sprawie odszkodowań pod liniami (przez kilka lat miałem z tym do czynienia zawodowo w jednym z ZE). W krajach wywodzących się z kultury anglosaskiej obowiązuje prawo precedensowe i sędzia orzekając w dowolnej sprawie może (i zazwyczaj tak robi) powołać się na orzeczenie będące precedensem. W Polsce sędziemu nie wolno czegoś takiego zrobić. Każda sprawa musi być rozpatrywana odrębnie. Orzeczenia Sądu Najwyższego odnosić się mogą tylko i wyłącznie do interpretacji prawa, ale nie mogą narzucać konkretnych rozwiązań w indywidualnych sprawach. Prawo dotyczące wywłaszczeń pod budowę infrastruktury obowiązujące w PRL było niestety zbójeckie w odniesieniu do właściceli prywatnych (szczególnie Ustawa z dnia 12 marca 1958 roku), wiele osób zostało pokrzywdzonych i należy to uregulować. Ale w przypadku Lasów Państwowych aktualna sytuacja jest kuriozalna. W czasach PRL ZE (należący do Skarbu Państwa) budował linię w lesie (także należącym do Skarbu Państwa) na podstawie decyzji wydanej przez Urząd reprezentujący (kto zgadnie kogo?) Czyli Państwo samo zdecydowało i pobudowało sobie linię na swoim gruncie. I nagle po wielu latach Lasy Państwowe budzą się, że ZE pobudował im linię bez Ich zgody. I oczekują pieniędzy. Paranoja. Niestety PSE-Operator jako pierwszy podpisał z Lasami Umowę, o płaceniu czynszu dzierżawnego za linie stojące w lesie. A teraz Lasy żądają od ZE podpisania podobnych umów, "no bo przecież PSE podpisało". I tu właśnie ktoś kogoś robi w bambuko. #8 06 Nov 2012 09:27 vodiczka vodiczka Level 43 #8 06 Nov 2012 09:27 orzech2003 wrote: W czasach PRL ZE (należący do Skarbu Państwa) budował linię w lesie (także należącym do Skarbu Państwa) na podstawie decyzji wydanej przez Urząd reprezentujący (kto zgadnie kogo?) Czyli Państwo samo zdecydowało i pobudowało sobie linię na swoim gruncie. PRL już nie ma, nastapił podział majątku i żądanie podpisania stosownych umów przez nowe/stare podmioty jest jak najbardziej zasadne. Najprościej byłoby gdyby państwo uregulowało to ustawowo np. 10 PLN/rok od słupa lub 10 PLN/rok od 1 m2 powierzchni wyłączonej z użytkowania z założeniem że pojedyńczy słup lini nn i sn zajmuje 1m2. W końcu za te wszystkie umowy zapłacą końcowi odbiorcy energii ale sprawiedliwe jest aby rekompensować zajęcie terenu. #9 06 Nov 2012 09:37 andrefff andrefff Level 36 #9 06 Nov 2012 09:37 vodiczka wrote: z założeniem że pojedyńczy słup lini nn i sn zajmuje 1m2. Ja to się może nie znam na rolnictwie, ale wydaje mi się, że pojedynczy słup, czy to NN czy SN, wyklucza z użytkowania o wiele więcej niż metr. Chyba, że rolnik wokół słupa będzie orał szpadlem, a kosił sierpem. #10 06 Nov 2012 09:47 yang32 yang32 Level 36 #10 06 Nov 2012 09:47 Paranoja polega na tym że nie wiem kto komu i ja co zrobił że PSE podpisało tą umowę z lasami państwowymi. Inne ZE nie chciały o tym słyszeć i sprawa trafiła do sądu. Sąd najwyższy wydał wyrok że lasom państwowym nic się nie należy. W Polsce faktycznie nie ma czegoś takiego ze jak sąd najwyższy wydał jakiś wyrok, to jest on od tego czasu obowiązujący wszystkie sądy w podobnych sprawach. Natomiast faktycznie i praktycznie tak jest. Pokażcie mi sędziego co w podobnej sprawie wyda inny wyrok od tego jaki wydał sąd najwyższy. Nie znajdzie się taki. Kolejna sprawa - nie zdajecie sobie ludzie sprawy ile set tysięcy jak nie miliony słupów stoi na działkach prywatnych ludzi, firm, lasów państwowych. Uchwalenie ustawy że się należy 10 zł od słupa i 50 od stacji spowodowała by dodatkowe obciążenia w milionach złotych przeniesione na ZE, a ZE przeniosło by je na klientów, co podniosło by rachunki. Nie sadzę by ktokolwiek u władzy chciał tego, i popierał taki pomysł. Zostanie zapewne tak jak jest. Słupy, stacje postawione za komuny i w latach 90 na starych zasadach nie będą objęte żadnymi płatnościami, a nowe linie muszą mieć zgodę właściciela gruntu i tak się obecnie dzieje. Za komuny robiono różne rzeczy i jak by je chcieć teraz wszystkie prostować i wypłacać odszkodowania czy coś, to trzeba by mieć na to wolne setki miliardów wolnych. Przy tym było by też od groma przekrętów (via komisja majątkowa). Nie sadzę by komukolwiek z decydentów zależało, by ruszyć te kwestie. Każdy inteligentny wie, że ruszenie jednego "kamienia" powoduje zejście lawiny. #11 06 Nov 2012 09:50 andrefff andrefff Level 36 #11 06 Nov 2012 09:50 Ale też każdy każdy inteligentny wie, że nie można za darmo korzystać z czyjejś własności. #12 06 Nov 2012 09:57 vodiczka vodiczka Level 43 #12 06 Nov 2012 09:57 andrefff wrote: ale wydaje mi się, że pojedynczy słup, czy to NN czy SN, wyklucza z użytkowania o wiele więcej niż metr. Trzeźwy rolnik przejedzie maszyną w odległości 50 cm od słupa bez problemu, jednak podałem 1m2 i cenę jednostkową tylko jako przykład. Jeżeli okaże się że konieczna jest odległość np. 2 m od słupa trzeba będzie przyjąć wyłączenie 16m2 powierzchni. #13 06 Nov 2012 09:58 yang32 yang32 Level 36 #13 06 Nov 2012 09:58 To było robione w czasach gdzie właścicielem jednego i drugiego (lasy państwowe) był skarb państwa, a sieci i słupy to sami mieszkańcy wsi i miasteczek stawiali w latach 50 - 70 wraz z energetykami, bo chcieli mieć prąd. Wtedy nikt się nikogo nie pytał i nie protestował, nie ma na to żadnych dokumentów, plany takich linii bardzo często były robione dopiero w latach 90. Nikt tego nie ruszy, a te słupy po prostu służą ludziom jak droga. Dostał ktoś odszkodowanie za to że na jego działce za komuny wybudowano drogę ? Sąd najwyższy stwierdził że to dobro wspólne, że jest coś takiego jak ważna służebność na rzecz lokalnej społeczności i nic się nikomu nie należy w związku z tym, bo to także jest dla każdego członka tej społeczności i w jego interesie. Jak pisałem - nic się w tej kwestii nie zmieni i zmienić nie może. #14 06 Nov 2012 10:10 vodiczka vodiczka Level 43 #14 06 Nov 2012 10:10 yang32 wrote: Jak pisałem - nic się w tej kwestii nie zmieni i zmienić nie może. Czyli komuna wiecznie żywa? yang32 wrote: Sąd najwyższy stwierdził że to dobro wspólne, że jest coś takiego jak ważna służebność na rzecz lokalnej społeczności Dobro wspólne i służebność istnieją nadal, dlaczego teraz płacą za zajęcie działki pod drogę czy linię energetyczną? Co innego odszkodowanie za minione lata bezumownego wykorzystywania (też uważam że się nie należy) a co innego podpisanie umowy i bieżące opłaty. Dlaczego jedni mają dostawać pieniądze a inni nie, tylko dlatego że jedynie słuszny ustrój postawił słupy w ramach elektryfikacji kraju. A żeby nie było tak że większość zgodzi się za przysłowiowe 10 PLN od słupa a kilku cwaniaków zażąda 1000 PLN powinno to być uregulowane ustawą. #15 06 Nov 2012 10:19 retrofood retrofood VIP Meritorious for #15 06 Nov 2012 10:19 vodiczka wrote: Dobro wspólne i służebność istnieją nadal, dlaczego teraz płacą za zajęcie działki pod drogę czy linię energetyczną? Co innego odszkodowanie za minione lata bezumownego wykorzystywania (też uważam że się nie należy) a co innego podpisanie umowy i bieżące opłaty. Dlaczego jedni mają dostawać pieniądze a inni nie, tylko dlatego że jedynie słuszny ustrój postawił słupy w ramach elektryfikacji kraju. A żeby nie było tak że większość zgodzi się za przysłowiowe 10 PLN od słupa a kilku cwaniaków zażąda 1000 PLN powinno to być uregulowane ustawą. To już jest jakiś argument. Bo dochodzą tutaj kwestie nie tylko przykładowego metra kwadratowego. Przecież np. część działki, nad którą biegną przewody, jest wyłączona z możliwości zabudowy! Sporo się o tym pisze na forach budowlanych, gdzie przeważnie młodzi ludzie, bez doświadczenia życiowego, gorączkowo kupują działkę, bo tania, a potem dowiadują się, że mogą sobie na niej postawić szopę w kącie, bo nikt nie wyda im pozwolenia na budowę domu. No, chyba że na własny koszt przesuną linię elektryczną. #16 06 Nov 2012 10:25 andrefff andrefff Level 36 #16 06 Nov 2012 10:25 retrofood wrote: No, chyba że na własny koszt przesuną linię elektryczną. Lub przenieść kabel pod ziemię, co spotkało mojego brata. #17 06 Nov 2012 10:48 yang32 yang32 Level 36 #17 06 Nov 2012 10:48 Dlatego takich rzeczy nie kupuje są na hura, tylko jak coś jest bardzo tanie to trzeba sprawdzić dlaczego. Jak się ktoś na czymś nie zna, to powinien przy kupnie mieć kogoś co się zna i wie o co zapytać. Ja się na samochodach nie znam i jak kupuję nowy to idę z kumplem co 20 lat w serwisie siedzi i jest pasjonatem samochodów. Po prostu za głupotę i nonszalancję się płaci dodatkowo. Za nowe linie tez się w 80 % nie płaci. Jak właściciel podpisze zgodę na postawianie słupa to nic więcej nie trzeba. Czasem się trafia cwaniaczek, ale takich się po prostu omija. Płaci się ludziom absolutnie w wyjątkowych sytuacjach. Wyjątkiem są linie WN gdzie wykupuje się grunty, i płaci odszkodowania za pas nieuprawny i nie budowlany. #18 06 Nov 2012 11:00 andrefff andrefff Level 36 #18 06 Nov 2012 11:00 Nie bardzo rozumiem, jeżeli ktoś chce wynagrodzenie za korzystanie ze swojej własności, to nazywany jest cwaniaczkiem. A tak z ciekawości, ten który nie chce wynagrodzenia to jak jest nazywany w waszym ZE, filantrop czy frajer ? #19 06 Nov 2012 11:06 yang32 yang32 Level 36 #19 06 Nov 2012 11:06 Ten co nie chce zapłaty to normalny czlowiek. Linia gdzieś musi iść i nie robi się tego na złość komuś. Mięły słusznie czasy gdzie lina szła przez środek działki po ukosie i jeszcze wracała się do stacji. Znam faceta co ma działkę ze 40 arów, a na niej 8 słupów SN ! Tak to robiono w czasach słusznie minionych. Teraz linię stara się tak prowadzić by nie przeszkadzała, stała na skraju działki, przy drodze itd. Ustawienie słupa w takim miejscu nie powoduje pogorszenia stanu i używalności działki. Taki słup nikomu nie przeszkadza, to za co płacić ? Olbrzymia większosć ludzi zdaje sobie sprawę że nie robi się tego im na źle, a po to by poprawić im zasilanie, zwiększyć pewność zasilania. A większość tych cwaniaczków dostaje 50 zł idzie na wino do sklepu i tyle. #20 06 Nov 2012 11:12 retrofood retrofood VIP Meritorious for #20 06 Nov 2012 11:12 yang32 wrote: Płaci się ludziom absolutnie w wyjątkowych sytuacjach. Wyjątkiem są linie WN gdzie wykupuje się grunty, i płaci odszkodowania za pas nieuprawny i nie budowlany. DOM MARZEŃ POD LINIĄ WYSOKIEGO NAPIĘCIA #21 06 Nov 2012 11:15 andrefff andrefff Level 36 #21 06 Nov 2012 11:15 To wynajmij komuś jedno ze swoich mieszkań za darmo, ludzie też muszą gdzieś mieszkać, przecież i tak stoi puste. #22 06 Nov 2012 11:18 revolt revolt Level 34 #22 06 Nov 2012 11:18 Nikt tych spraw nie ruszy i tylko firmy wyciągające odszkodowania są tym żywo zainteresowane. Swoja drogą mechanizm jest prosty - firma bierze zlecenie, klient płaci za tak zwane przygotowanie materiałów (czyli pseudo mapka, jakieś zgrubne wyliczenie powierzchni itp.) po czym czeka na odszkodowanie którego procent ściąga firma. Tylko że firma olewa sprawę jak ma dobry dzień napisze pismo do ZE z żądaniem zapłaty (które to ZE oleje o czym dobrze wie firma) i na razie. Wystarczą jej pieniądze za pierwszą część umowy. Kasa wpływa, gwarancji wygrania nie ma więc firma czysta bo co miała to zrobiła a że nie wyszło no cóż. Klient o kilka stówek lżejszy. #23 06 Nov 2012 11:19 yang32 yang32 Level 36 #23 06 Nov 2012 11:19 Porównanie domu czy mieszkania do pół metra zajętego przez słup przy granicy działki jest co najmniej głupie. Kobieta jest sobie sama winna - nie widziała ze stara się o budowę domu pod liną SN ? Naiwnych szuka ? To że wydający pozwolenie na budowę w tej sytuacji to kretyni, nie zmniejsza głupoty i naiwności autorki tamtego postu. #24 06 Nov 2012 11:25 andrefff andrefff Level 36 #24 06 Nov 2012 11:25 Nie jest głupie, jedno i drugie jest czyjąś własnością, a jak ZE ma problem to niech zapłaci chociażby ten śmieszny podatek od nieruchomości na której stoi słup. Dlaczego ma płacić właściciel ziemi, za coś z czego nie korzysta ? I tu nie chodzi o to, że jest to tylko 10 gr. Chodzi o zasadę, korzystasz, płać. #25 06 Nov 2012 11:37 yang32 yang32 Level 36 #25 06 Nov 2012 11:37 Do linku jeszcze. Doczytałem do końca - autorka postu zapewne miała nadzieję na wykup gruntów i wielkie odszkodowanie za dm i działkę. Efekt po 5 latach ? Dostała decyzję że dom może stać, a linia nad nim będzie przebiegać tak jak było zaplanowane Tak się kończy (przynajmniej powinno) cwaniactwo. #26 06 Nov 2012 11:57 retrofood retrofood VIP Meritorious for #26 06 Nov 2012 11:57 yang32 wrote: Porównanie domu czy mieszkania do pół metra zajętego przez słup przy granicy działki jest co najmniej głupie. Kobieta jest sobie sama winna - nie widziała ze stara się o budowę domu pod liną SN ? Naiwnych szuka ? To że wydający pozwolenie na budowę w tej sytuacji to kretyni, nie zmniejsza głupoty i naiwności autorki tamtego postu. Ty umiesz czytać? Przecież jak wół pisze, że dowiedziała się w połowie budowy! I nie lini SN a linii WN 110 kV! Pisze w pierwszym poście. I Ty masz czelność pisać, że sama jest winna? Typowe myślenie pracownika energetyki, przekonanego, że energetyka jest pępkiem świata, zawsze ma rację i naginającego fakty dowolnie. A jeśli fakty nie zgadzają się z założeniem, to tym gorzej dla faktów.. Dodano po 6 [minuty]: yang32 wrote: Do linku jeszcze. Doczytałem do końca - . W niecałe 25 minut 23 strony postów z dokumentami? Kłamać to potrafisz... Bez mrugnięcia okiem. #27 06 Nov 2012 12:00 andrefff andrefff Level 36 #27 06 Nov 2012 12:00 yang32 wrote: do pół metra zajętego przez słup Mój brat dzierżawi 200 parę ha na których 190 słupów PKP Energetyka i ZE i Ty mi tu mówisz o jakimś bzdurnym pół metra. Policz sobie koszty jakie ponosi z tytułu niemożności uprawy, podatku rolnego, opłat dzierżawnych, zwiększonych kosztów uprawy. Kto mu za to odda ? Nikt, a kto powinien ? I mi tu nie pisz, że do dzierżawy nikt go nie zmuszał. #28 06 Nov 2012 12:00 yang32 yang32 Level 36 #28 06 Nov 2012 12:00 Ja też mogę powiedzieć ze dowiedziałem się w połowie budowy. To brednie są. Linię WN planuje się latami, chodzi po ludziach, pyta o zgodę na wykup gruntów itd. Nie ma mozliwości by o tym nie wiedziała praktycznie, bo wszyscy w około wiedzieli. Napisał tam na forum jedne z tej miejscowości to co ja i mu skasowali post. Dwa jeśli nawet dowiedziała się o tym po rozpoczęciu budowy to jak inspektor środowiska twierdzi budowa była w zaawansowana w minimalnym stopniu. Ja nie bronie urzędników ani nawet Enei, natomiast myślenie popłaca. Kiedy kupuje się działkę to najważniejsze jest sprawdzić stan prawny, możliwość podłączenia mediów, dostępność drogi i porozmawiać z ludźmi na tym terenie. Ludzie dobrze wiedzą lata wcześniej o planowanych inwestycjach. Kto tego nie robi jest sam sobie winien. Osobiście jak kilka at temu kupowałem działkę, to zatrudniłem prawnika, by sprawdził wszystko wszędzie. Kosztowało mnie to 4 tys, ale mam absolutny spokój i wiem na czym stoję i nie boję się że ktoś przyjdzie i będzie chciał coś z moim domem robić. Prawnik pozałatwiał mi wszystkie papiery, pozwolenia itd. Po prostu przy takiej inwestycji nie skorzystanie z takiej pomocy to głupota. Nie czytałem po środku - tylko początek i końcowe 3 strony i tak doczytałem do końca. Po co mi czytanie czyichś żali. #29 06 Nov 2012 12:09 andrefff andrefff Level 36 #29 06 Nov 2012 12:09 [quote="retrofood"] W niecałe 25 minut 23 strony postów z dokumentami? W ZE pracują bardzo zdolni ludzie, niedoceniani przez większość społeczeństwa. Dodano po 6 [minuty]: yang32 wrote: Po prostu przy takiej inwestycji nie skorzystanie z takiej pomocy to głupota. Głupotą jest wydawanie decyzji o warunkach zabudowy przez urzędników którzy doskonale wiedzą lub wiedzieć powinni o miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. To jest chore, człowiek powinien składać dokumenty i nic więcej nie powinno go interesować. #30 06 Nov 2012 12:10 yang32 yang32 Level 36 #30 06 Nov 2012 12:10 andrefff - masz świętą rację, i dobrze też wiesz, że to pobożne życzenia.
Przytoczę treść pisma, które dostałem z ZE:"W związku z pismem dotyczącym przebudowy linii przebiegającej przez Pani działkę informujemy, że jest to linia niskiego napięcia, która zasila odbiorców komunalnych. Linia wybudowana była w roku 1981 i dobrze spełnia swoją funkcje. Pani od dawna użytkując działkę wie, że przebiega tam linia i przez to funkcja tej działki może być częściowo ograniczona. Linia została wybudowana w czasie obowiązywania ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o wywłaszczeniu nieruchomości /DzU nr 10 z 1974 r. poz. 64/. Uważamy zatem, że Zakład nasz dopełnił wszelkich wymaganych ówczesnym prawem formalności i nie widzimy podstaw, dla których mielibyśmy ponosić koszty niezamierzonej przez siebie przebudowy. Rozumiejąc utrudnienia, które Pani opisała my ze swej strony moglibyśmy wydać techniczne warunki na przebudowę tej linii. Jednak z uwagi na to, że przebudowa wynikałaby z Pani potrzeb musiałaby Pani pokryć wszelkie związane z tym koszty".Jak piszą linia powstała w 1981 r. ale moja mam twierdzi, że działkę nabyli w 1988 r. i słupa wtedy nie było. Żadnej zgody również nie wyrażali.
odszkodowanie za słupy energetyczne forum